Zagraniczne czy krajowe

Nie dla wszystkich nowy rok inwestycyjny zaczął się dobrze. Na przykład nie mają powodu do zadowolenia inwestorzy, którzy zainwestowali w fundusze obligacji. Zresztą jak na razie pozostałe fundusze tez nie odnotowały jakiś oszałamiających sukcesów, a są nawet takie, które w ostatnim czasie straciły. W ubiegłym roku jak wiadomo najlepiej radziły sobie fundusze inwestujące akcji polskich spółek, mniejsze zyski odnotowały fundusze bardziej bezpiecznie, czyli inwestujące w papiery wartościowe i lokaty bankowe, a już zdecydowanie gorzej wypadły fundusze zagraniczne. Ponoć w tym roku ma się to zmienić.
– Takie są prognozy, ale czy tak rzeczywiście będzie nikt nie jest w stanie przewidzieć – twierdzi znawca tego rynku. Na początku 2010 roku aktywa 12 kontrolowanych przez nas instytucji zagranicznych nie uległy istotnym zmianom. Wahania były naprawdę niewielkie. Na koniec stycznia ich aktywa wzrosły do wartości 2,75 mld złotych i w stosunku do okresu analogicznego roku ubiegłego zwiększyły się zaledwie o 10 milionów złotych. Jest to kwota symboliczna, ale już w przeliczeniu walutowym aktywa funduszy zagranicznych spadły. Dlaczego tak się działo? Z kilku przyczyn. Po pierwsze wzmocnił się dolar amerykański,a w stosunku do złotego o 2%, a po drugie odnotowano też napływ nowego kapitału.
Często nasi inwestorzy zastanawiają się dlaczego fundusze zagraniczne mają gorsze wyniki od naszych krajowych? Przecież z zasady są tańsze, oferują większe możliwości i zyski. Tymczasem wcale tak nie jest. Również i w tym przypadku jest kilka przyczyn. Generalnie fundusze zagraniczne nie nadają się do inwestowania niewielkich kwot – generalnie takie istnieje w naszym kraju inwestowanie – najczęściej inwestowanie w funduszach zagranicznych zaczyna się od kilku tysięcy dolarów. Ponadto niekorzystnie na fundusze zagraniczne działa polski system podatkowy.
– To prawda, ale prawdą jest też i to, że to polskie tfi pobierają największe prowizje za zarządzanie funduszami, a nie zagraniczne. Są fundusze zagraniczne, które w ogóle nie pobierają prowizji, albo jest ona śladowa. Jestem przekonany, że fundusze zagraniczne jeszcze się u nas odbiją, ale na przykład ja, nie mam zamiaru inwestować w nie poprzez panów z tfi – twierdzi jeden z inwestorów.
Wyceny funduszy zagranicznych z przyczyn oczywistych są zróżnicowane. Na przykład ostatnia wycena legg mason tfi wskazuje, że w ostatnim okresie ich wartości wzrosły. Na przykład legg mason obligacji fio o 0,27, legg mason zrównoważony środkowoeuropejski fio 0,25 oraz legg mason senior sfio 0,15. Wszystkie wyceny funduszy zagranicznych zamieszczone są na stronach internetowych i można oczywiście je dokładnie przeanalizować.