Szturm na euro

Kwiecień 08
11:13 2010
Oceń ten artykuł

Zimowy zastój w budownictwie mieszkaniowym powoli mija. Mimo wielu trudności, w tym w kredytowaniu budownictwa mieszkaniowego, deweloperzy oraz spółdzielnie mieszkaniowe oddają na wiosnę coraz więcej  mieszkań. Zaczyna się ruch na rynku mieszkaniowym, nic więc dziwnego, że rośnie zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi. Jak wiadomo z kredytowaniem budowy oraz zakupu mieszkań nie było ostatnio najlepiej. Banki nadal zbyt rygorystycznie trzymają się swoich zasad udzielania takich kredytów, chociaż już niektóre wymiękają i zaczynają powoli łagodzić swoją politykę kredytową. Klienci więc mogą liczyć na pozytywne ustosunkowanie się banków do swoich wniosków kredytowych. Problem tylko w tym, który kredyt mieszkaniowy wybrać? W euro, frankach szwajcarskich czy może w złotówkach?
– Pod koniec ubiegłego roku banki zaczęły promować kredyty w euro. Kilka banków zmniejszyło nawet swoje marże, a niektóre nawet zrezygnowały z prowizji. Kredyty w euro przez jakiś czas były mocno przez banki promowane, nawet do tego stopnia, że do akcji wkroczyła komisja nadzoru finansowego. KNF miała wiele zastrzeżeń do promowanie przez banki tej formy kredytowania mieszkaniowego, ponieważ jej zdaniem banki nie informowały swoich klinetów o skutkach jakie mogą przynieść wahania kursów walut. Tak czy inaczej, mimo nawet zaostrzonych warunków kredytowych coraz więcej klientów stara się o kredyty mieszkaniowe. Tylko mają oni rzeczywiście problem który kredyt mieszkaniowy wybrać. Czy preferowane przez banki kredyty w euro, czy we frankach, czy może w złotych. Ostatnie rankingi, a także doradcy finansowi stawiają na kredyty w euro, ponieważ właśnie te kredyty mają najkorzystniejsze oprocentowanie oraz warunki. Może więc jednak rzeczywiście stawiajmy na kredyty w euro? – zastanawia się jeden ze znawców rynku kredytowego.
Może, przynajmniej rynek na to wskazuje i jak widać z cyfr klienci banków nie mają problemów, który kredyt mieszkaniowy wybrać i coraz częściej sięgają po kredyt w europejskiej walucie. Do swojej oferty przywróciły go takie banki jak: bz wbk, getin noble bank, rajffeisen bank oraz kredyt bank. Aktualnie liczba banków udzielających kredytów w euro wzrosła już do 15, a mbank i multibank od jakiegoś czasu udzielają kredytów na 110 procent wartości nieruchomości. Poza tym banki wprowadzają do swojej oferty kredytów w euro, wiele rabatów, i upustów. Na przykład lukas bank  w ramach promocji nie pobiera prowizji. Czyli “kredyt z prowizją 0 plus konto”. Podobnych propozycji zaczyna pojawiać się coraz więcej. Banki wcześniej czy później zaczną rywalizować ze sobą o klienta. A czy będzie to kredyt w euro, złotówkach czy frankach szwajcarskich to już zupełnie inna sprawa…