Fundusz Emerytalny a ZUS

Luty 11
17:26 2012
Oceń ten artykuł

 Otwarte Fundusze Emerytalne to temat, który na wielu ludzi działa jak płachta na byka. Wiele wspólnego z tym miała medialna nagonka z zeszłego roku. Mówiono wiele o tym, że fundusze zarabiają dla nas małe pieniądze, a same pobierają duże prowizje. Odnośnie prowizji, to można się z tym zgodzić, odnośnie zarabiania, no cóż, w niektórych przypadkach też. Czy jednak OFE są aż tak złe?
Wszystkim, którzy OFE uważają za całe zło reformy emerytalnej, powinni spojrzeć na to z innej strony. ZUS otrzymuje na emerytury dokładnie 19,52% naszych dochodów, tylko 2,3% z tego przekazuje do OFE. Dawniej było to 7,3%. Wynika, z tego, że dawniej ZUS zostawiał sobie 12,22%, a obecnie jest to 17,22%. Przejrzyjmy teraz dokumenty, która zarówno ZUS, jak i OFE co roku przysyłają nam do wglądu. W informacjach tych zawarty jest stan naszego konta w obu instytucjach. Jeśli weźmiemy do ręki informację z ZUS, a także informację z OFE z tego samego okresu, to wyjdzie nam, że…na koncie OFE mamy więcej pieniędzy. Jak to się dzieje? W końcu ZUS zostawiał sobie nieco mniej niż drugie tyle, co przekazywał do Funduszu Emerytalnego. Nawet mimo czasami średnio udanych inwestycji OFE, to jednak inwestycje te dają nam jakiś przychód. Pieniądze w ZUS są zamrożone. Nie tracą na wartości, ale też nie zyskują. Mało tego ZUS w razie naszej śmierci, zgromadzone na koncie pieniądze zawłaszczy, a OFE przekaże je osobie uposażonej.
Fundusz Emerytalny na pewno nie działa idealnie i nie zgodnie z tym, co wszyscy byśmy chcieli, ale jednak stanowi lepszy sposób na odkładanie pieniędzy niż tylko trzymanie ich na koncie. Z drugiej strony wiele osób jest zdania, że wolałoby samemu dysponować swoją gotówką i pomnażać ją lub tracić zgodnie z własną wolą, a nie z przymusu. Trudno jest się z tym nie zgodzić, ale równie ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której połowa społeczeństwa po nieudanych inwestycjach, albo ich braku, na starość zostałaby zupełnie z niczym.