Dlaczego lepsze są lokaty złotówkowe a nie walutowe?

Grudzień 11
05:08 2009
Oceń ten artykuł

Zbliżający się koniec roku w zasadzie potwierdził, że od jakiegoś czasu na rynku lokat niewiele się dzieje. A to przede wszystkim za sprawą spadającego oprocentowania oraz coraz większych kosztów.

Wprawdzie w czasie kryzysu Polska na tle innych krajów Unii Europejskiej wypada najlepiej, to jednak inflacja również w naszym kraju jest, a przy lokatach bankowych, najczęściej długoterminowych, współczynnik inflacyjny ma szczególne znaczenie. Jest to chyba oczywiste, bowiem każde zamrożenie gotówki na dłuższy okres sprawia, że traci ona na wartości.

Nie mniej klienci banków mogą jeszcze znaleźć w ofercie bankowej lokaty, których oprocentowanie gwarantuje zysk, może nie największy, ale mimo wszystko pewny. Najlepiej na tym rynku wyglądają lokaty złotówkowe, bowiem lokaty walutowe są wybitnie nieopłacalne, a ich oprocentowanie najczęściej nie przekracza jednego procenta. Dlatego tylko lokaty złotówkowe zapewnią inwestorowi zysk.  Najlepiej 1, 2 i 3 miesięczne z codzienną kapitalizacją odsetek, albo lokaty 7 procentowe Noble Banku bez naliczania podatku Belki, czyli bez naliczania podatku od zysku. Wprawdzie nadal toczy się dyskusja, czy przy najbliższym zeznaniu podatkowym “skarbówka” nie upomni się o ten podatek, ale specjaliści od rynku finansowego twierdzą, że nie ma takiej możliwości. No cóż pożyjemy zobaczymy.

Tymczasem, jak już wspomnieliśmy, oferta niektórych banków wydaje się dość ciekawa. Na przykład Polbank w skali roku daje oprocentowanie swojej lokacie na wysokich obrotach 6%. Jest to trzymiesięczna lokata bankowa, ale jednym z jej mankamentów jest jednak wysokie wpisowe, które wynosi minimum 5000 złotych.

Z kolei Open Finance zgłasza się z lokatą 10%, ale tylko w pakiecie oszczędnościowym. No i wspomniana lokata Noble Banku, gdzie rzeczywiste oprocentowanie lokaty wynosi 5,65% – reklamowe 7,07%. Pozostałe lokaty złotówkowe oprocentowane są średnio na niewiele ponad 5 procent. Tylko niewielka część jest z codzienną kapitalizacją odsetek, w ten sposób prawdopodobnie można uniknąć podatku Belki. Prawdopodobnie bowiem fiskus zapowiada,  że dokładnie prześwietli wszystkie lokaty. A znając pazerność fiskusa możemy być pewni, że zrobi to bardzo, ale to bardzo dokładnie.

Faktem jest, że lokaty straciły wiele ze swojej atrakcyjności. Zarówno lokaty złotówkowe jak i walutowe. Nie tak dawno przecież banki dosłownie biły się o każdego klienta, rywalizowały ze sobą na oprocentowanie, które wielokrotnie przekraczało 10 procent. Trudno więc się dziwić, że zainteresowanie tym produktem było bardzo duże. Nawet poważni inwestorzy zainteresowali się wtedy rynkiem lokat. Jednakże z czasem kiedy ożywiła się giełda, kiedy straty zaczęły odrabiać fundusze inwestycyjne zainteresowanie lokatami systematycznie spadało. Zresztą przyczyniły się do tego również same  banki, ponieważ również systematycznie obniżały oprocentowanie lokat.

Z prognoz specjalistów od rynku finansowego wynika, że następny rok przyniesie kolejne spadki oprocentowania lokat bankowych.