Czy rekomendacja T pogorszy sytuację kredytobiorcy?

Wprowadzone przez KNF przepisy dotyczące maksymalnej wysokości miesięcznych obciążeń kredytowych ograniczają kredytobiorcom możliwość zaciągnięcia wyższych kredytów gotówkowych. Nie jest to zbyt dobra wiadomość zarówno dla banków jaki i ich klientów, lecz rekomendacja T już obowiązuje i banki szukają nowych rozwiązań.

Według rekomendacji T maksymalna wysokość miesięcznego zadłużenia wobec banku osoby, których pensja jest poniżej średniej krajowej, czyli ok. 2,2 tys. PLN netto, nie mogą posiadać łącznego miesięcznego zadłużenia przekraczającego 50 proc. pensji, zaś osoby o wyższych zarobkach mogą być zadłużone jedynie na 65 proc. swoich dochodów.

Dlaczego wprowadzono ograniczenia?

Wiele instytucji finansowych, w momencie wejścia w życie przepisów tj. 23 grudnia 2010 r., obawiało się, że rekomendacja T może nie tyle ograniczyć akcję kredytową, co wręcz przyczynić się do jej pogorszenia. Związek Banków Polskich dokonał wyliczenia, że po wejściu rekomendacji T w życie akcja kredytowa może spaść o ok. 2 mld PLN. KNF, uchwalając rekomendację T, kierowała się negatywną oceną polityki kredytowej, prowadzonej przez banki. Nadmierne wydłużanie okresów kredytowania czy obniżenie wymogów przy obliczaniu zdolności kredytowej to jedne z zarzutów, które przyczyniły się do przyjęcia rekomendacji T. W ocenie KNF dotychczasowa bankowa polityka kredytowa była zbyt liberalna i zagrażała bezpieczeństwu i stabilności polityki zarządzania ryzykiem kredytowym.

Co to oznacza dla kredytobiorcy?

Jeszcze więcej bardziej restrykcyjnych procedur oraz więcej dokumentów dla banku. Nowe reguły w ramach rekomendacji obejmują mniej liberalnej niż do tej poru oraz bardziej jednolite procedury przydzielania kredytu w oparciu o większy dostęp do historii kredytowej klienta. Rekomendacja T zakłada również mniejszy dostęp do kredytów. Dla kredytobiorców o niskich dochodach maksymalne zadłużenie kredytowe nie może przekraczać połowy pensji, zaś dla kredytobiorców o wysokich dochodach limit wynosi 65 proc. pensji. Wiele banków przed wejściem w życie obawiało się, że takie ograniczenia pogorszą akcję kredytową, ale już teraz jesteśmy świadkami jak banki sprytnie radzą sobie z Rekomendacją T. Wprowadzają do swojej oferty nowe produkty takie jak kredyty pod zastaw hipoteki, aby w ten sposób możliwe było udzielenia kredytu na wyższą kwotę przy dłuższym okresie kredytowania.