Zerknij na wycenę

Mimo dobrej koniunktury na rynku funduszy inwestycyjnych – hossa trwa już od ponad 10 miesięcy – fundusze jeszcze nie odrobiły strat z dwóch lat bessy jak trwała na giełdzie. Wprawdzie zyski są i to poważne, ale nie aż takie na jakie liczyli inwestorzy. Nie wszystkie też fundusze wypadły tak samo. Są oczywiście fundusze, które lepiej inwestowały, lepiej na hossie wyszły oraz gorsze, które odnotowały o wiele mniejsze dochody. Na przykład najlepiej wypadł w 2009 roku fundusz akcji – SKOK Akcji, któremu do wyrównania strat zabrakło niewiele ponad 22%. Z kolei najgorszy fundusz – pko akcji ma do odrobienia jeszcze ponad 55%. Inwestorzy denerwują się, że fundusze zarobiły za mało przez te 10 miesięcy, że zaangażowanie niektórych funduszy było za mało, albo inwestycje niezbyt trafione. Z pewnością mają trochę racji, ale nie do końca, bowiem decyzje o zainwestowaniu w fundusze podejmowali inwestorzy i nawet fundusz akcji, który wypadł najlepiej ze wszystkich funduszy, nie jest w stanie odrobić strat w przeciągu 10 miesięcy.
– Z pewnością, dlatego na przyszłość trzeba podejmować bardziej przemyślane decyzje i to odnosi się właśnie do inwestorów, ponieważ to oni stawiają na szalę swoje pieniądze. Chcą inwestować w bardziej agresywny fundusz akcji to inwestują, chcą w bardziej spokojny, czyli zrównoważony, to też inwestują. Jeżeli nie mają wiedzy na temat funkcjonowaniu funduszy, giełdy, mają dwa wyjścia: albo się douczą, albo niech zajmą się depozytami bankowymi, albo obligacjami skarbowymi na których sie nie traci – twierdzi jeden z inwestorów.
Jest jeszcze trzecie wyjście, mianowicie wycena funduszy. Ale z kolei inwestorzy twierdzą, że wyceny są manipulowane i tak naprawdę nie mają żadnego wpływu na to co się dzieje.
– Może ktoś mądrzejszy ode mnie potrafi mi wytłumaczyć dlaczego fundusz unikorona akcje mający udziały w dużych spółkach wig 20, który wzrósł o 2,48% 4 grudnia 2009 roku, traci na jednostce 0,33%? – pyta jeden z inwestorów.
– Bardzo proste wytłumaczenie – tłumaczy towarzystwo –  bierze się stąd, że fundusz wycenia swoje aktywa o godzinie 12,00, a wówczas byliśmy wyraźnie niżej niż na piątkowym zamknięciu giełdy. Zatem efekt piątkowego wzrostu zobaczymy dopiero na poniedziałkowej wycenie. Będzie on korygowany o to gdzie w poniedziałek będzie znajdował się indeks o godzinie 12,00.
Tłumaczenie z pewnością zadowoliło inwestora, ale takich jak on nie do końca zorientowanych w niuansach giełdowych jest więcej, o wiele więcej jest zupełnie nie zorientowanych. Dlatego giełdy trzeba się uczyć. Z informacji analityków finansowych wynika, że mimo, iż ruch na giełdzie wyraźnie wyhamował, to na wiosnę z powrotem na giełdę wróci hossa – nic tylko inwestować.