Za co płacimy?

Wrzesień 07
17:34 2011

Konta bankowe posiada już większość Polaków, bowiem jest to najprostszy i najbezpieczniejszy sposób na przetrzymywanie swoich pieniędzy oraz prowadzenie transakcji finansowych. A konta osobiste? Niestety należy jednak pamiętać, że na pieniądzach zdeponowanych na kontach osobistych w bankach niewiele zarobimy, a wręcz przeciwnie dopłacimy do tego interesu. Wprawdzie banki twierdzą co innego, a niektóre nawet płacą za pewną ilość transakcji wykonanych na kontach albo kartach kredytowych, to nie dajmy się tak łatwo zwieść. Nie ma bowiem darmowych kont, a już z pewnością banki do nich nie dopłacają.

Z pewnością nie dopłacają, ponieważ najczęściej zapłacimy z prowadzenie konta, przelewy i wybranie gotówki, a jak to za inne usługi. Poza tym konto osobiste najczęściej jest śladowo lub w ogóle nie oprocentowane. Ale oczywiście można znaleźć mniej lub bardziej korzystne dla siebie konta osobiste i dlatego trzeba dobrze przejrzeć ofertę. Według Comperii najlepsze konto osobiste ma w swojej ofercie meritum bank i dalej fm bank eurobank, polbank oraz boś. Ale tylko w meritum banku oraz polbanku nie zapłacimy za jego użytkowanie. Pamiętajmy jeszcze o jednej rzeczy, mianowicie o tym czy bank, w którym zamierzamy założyć konto osobiste pobiera opłatę za jego likwidację i jaka jest to kwota. Natomiast ci, którzy chcą oszczędzać, chcą, aby ich pieniądze w jakiś sposób procentowały lokują je najczęściej na kontach oszczędnościowych, które są już dość sensownie oprocentowane, a w niektórych przypadkach nawet wyżej niż lokaty bankowe. No i jeszcze jedno. Oferty kont bankowych aż płoną od złotych gwiazdek, będących najczęściej  jak koniak, brandy czy hotel  wyznacznikiem atrakcyjności i wartości  tego produktu. Tymczasem jak doskonale o tym wiemy nie każda gwiazdka świeci. Szafowanie gwiazdkami, czyli zaletami, rabatami, oprocentowaniem, opłatami rachunków oszczędnościowych nie zawsze idzie w parze z rzeczywistością, natomiast często są one obwarowane zakazami nakazami, a przestrzeganie tych zapisów na ofertach i umowach najczęściej zapisane jest małymi, ale to bardzo małymi literkami. Dlatego przed podjęciem decyzji należy bardzo dokładnie przeanalizować oferty bankowe i wybrać konto osobiste lub oszczędnościowe, które najbardziej nam odpowiada i nie dajmy się zwieść reklamie.

Nie dać się zwieść ofertom to też duża sztuczka. Na przykład tak ostatnio chwalone Konto Mocno Oszczędzające – z dzienną kapitalizacją odsetek, przy depozycie na kwotę kilkunastu tysięcy złotych pozwala uniknąć podatku Belki. Z pewnością jest to duży plus tego konta. Mało tego, bank ten dla kwoty 5 tysięcy złotych daje oprocentowanie 6,5% co przy lokacie jest to nie mniej nie więcej jak 8%. Ale jeżeli przekroczymy próg 5 tysięcy złotych możemy już tylko liczyć na 5% co jeszcze też nie jest najgorszą propozycją. Poza tym istnieje możliwość otwarcia w tym banku nawet trzech rachunków i o to bankowi chodzi. Ale jest to z pewnością ofertą, które warto bliżej się przyjrzeć.

Wybór odpowiedniego dla nas kredytu, konta, czy lokaty zazwyczaj bywa trudny, bowiem ofert jest dużo, inne oprocentowanie, koszty utrzymania, warunki. Jednak zmienna spłata kredytu sprawia, że banki SA bardzo ostrożne. Dlatego przy wyborze konta należy zdecydować się co dla nas jest najważniejsze, czy na przykład oprocentowanie konta, czy może opłaty za jego prowadzenie, czy też możliwość bezkolizyjnego wycofania się z banku. W przypadku kont walutowych, aż takiej konkurencji nie ma. Podobna zresztą jest sytuacja z rynkiem lokat walutowych, bowiem praktycznie dobrych depozytów walutowych nie ma, a jeżeli już są to praktycznie ich oprocentowanie jest raczej symboliczne. Wracając do kont walutowych, to w tym przypadku rankingów, porównań, ani kalkulatorów raczej nam nie trzeba. Najwięcej propozycji ma deutsche bank. Wcześniej już poszerzył nawet swoją ofertę walutowych kont rozliczeniowo – oszczędnościowych dla klientów indywidualnych. W banku tym można również założyć konto walutowe w jenach, dolarach australijskich, kanadyjskich, koronach duńskich, szwedzkich, czeskich i forintach. W walutę można inwestować i zarabiać na wahaniach kursowych. Natomiast kredyty walutowe i spłata kredytów w walucie to już inna sprawa

Banki mogą egzekwować swoje należności poprzez firmy windykacyjne i najczęściej to robią. Ale każdy kredytobiorca, któremu zmienna spłata kredytu sprawia kłopoty powinien wiedzieć, że windykatorowi nie wolno nękać klienta. Nie każdy jest nieuczciwy i nie chce mu się spłacać zaciągniętego kredytu. Windykator nie ma prawda zastraszać i obrażać kredytobiorcy. Windykator powinien doprowadzić do ugody wierzyciela z bankiem. Natomiast jeżeli takie sytuację się zdarzają mamy prawo zawiadomić o tym fakcie policję lub prokuraturę. Windykator nie ma prawda też wyręczać komornika i zajmować mienie dłużnika. Zajęciem i licytacją jego majątku zajmuje się tylko i wyłącznie komornik. Windykator nie ma też prawa, ani możliwości, wpisywanie dłużnika na czarną listę biura informacji kredytowej, czy krajowego rejestru długów. Mało tego nie ma też prawda wchodzić do jego mieszkania bez uprzedniej zgody. Jak twierdzi prawnik, najlepiej kiedy dłużnik sam przejmie inicjatywę proponując spłatę w ratach, które najbardziej mu odpowiadają i bez dodatkowych opłat.