Wycena wycenie nierówna

Bardzo zróżnicowane wieści dochodzą z rynku funduszy inwestycyjnych, z jednych informacji wynika, że znowu w tym sektorze zaczyna się źle dziać, z innych z kolei wywnioskować można,  że inwestorów przybywa, a ich akcje przedstawiają się w funduszach zupełnie nieźle. Natomiast fundusze w szybkim tempie odrabiają straty, a ich konta pęcznieją. Czyżby trwająca bez końca hossa?
Z ostatnich badań wynika, że liczba inwestorów TFI stale rośnie i na  koniec września bieżącego roku, a więc na koniec trzeciego kwartału wyniosła 2 518 tysięcy osób, to jest o 9 tysięcy osób więcej niż w połowie tego roku. Mało tego rynek wykazuje symptomy stabilizacji, wahania w jedną i druga stronę są raczej niewielkie. Generalnie inwestorów funduszom ubyło, ale ci co pozostali i częściowo po bessie na rynku funduszy wrócili, inwestują dużo większe kwoty niż to było przed kryzysem. Być może chcą jak najwięcej zarobić na ostatnich wzrostach, ale jest to oczywiście jakieś ryzyko, bowiem wszystko wskazuje na to, że  powoli kończy się dobry czas dla TFI. W co więc zainwestować, na jakie fundusze postawić przed spadkami, aby nie tylko nie stracić, ale jeszcze jak najwięcej zyskać? Może niech jakimś wyznacznikiem dla potencjalnych inwestorów będzie wycena funduszy. Przedstawy taką wycenę na podstawie PKO TFI z 30 listopada bieżącego roku. A oto kilka przykładów subfunduszy działających w ramach PKO TFI: fundusz skarbowy – wartość tego funduszu określono na 1 651, 05 PLN, drugi w kolejności fundusz rynku pieniężnego na – 1 188, 12 PLN, a trzeci fundusz akcji już tylko 289,21 PLN. Z parasolowych najlepiej wyceniony został subfundusz papierów dłużnych plus – 117,84 PLN, subfundusz zrównoważony plus – 104,31 PLN oraz subfundusz stabilnego wzrostu plus – 100,11 PLN. Podobna sytuacja jest z wieloma innymi funduszami, różne fun dusze równą wycena funduszy. Dla inwestorów wycena funduszy jest rzeczą  bardzo istotną. Przypomnijmy zatem, że od stycznia obowiązują nowe zasady wyceny, do których miały się dostosować wszystkie fundusze, nawet te, które nie wprowadziły jeszcze wówczas do swoich statutów odpowiednich zapisów. Tymczasem różnie z tym bywało. Internauci twierdzą, że nadal manipuluje się wycenami.
– Na przykład jeżeli dziś mamy 2 listopada, obowiązywać więc powinny wyceny aktualne, tymczasem wyceny serwowane są nam sprzed tygodnia. Nie jest to oczywiście konkretny przykład, ale takich przypadków było i jest bardzo wiele. Kto na tym zarabia? – pyta jeden z internautów
Ile funduszy tyle wycen, jeżeli ktoś nie siedzi w tej branży ma kłopoty w połąpaniu się w tym wszystkim. Prócz funduszy są jeszcze subfundusze, każdy ma jakąś wartość, wszak wycena funduszy to podstawa, a więc wycena kupna sprzedaży, w PLN lub w walucie obcej, fundusze zrównoważone, otwarte, zamkniete, kapitałowe, akcji, itd., itp. Zbitek informacje, a wszystkie ważne. Nietrudno się domyślić, że można się w tym wszystkim pogubić. Skutkuje to nietrafionymi inwestycjami, stratą gotówki, frustracją i w końcu wycofaniem się z tej gry. Tak właśnie zrobiło ponad 300 tysięcy inwestorów, którzy na przestrzeni ostatnich kilku lat zdecydowali się wycofać z tego interesu. Ostatnia bessa wielu z nich z powrotem przyciągnęła. Jest ich wprawdzie mniej, ale za to więcej inwestują. Może tym razem się uda?