Wiecznie im mało

Rynek ubezpieczeń jest tak samo bogaty i równie  bezwzględny jak rynek kredytów. Mnogość firm ubezpieczeniowych, mnogość ofert, zróżnicowane stawki i walka o klienta. Ubezpieczenia komunikacyjne, majątkowe, zdrowotne, samochodowe, ubezpieczenie na  życie, od odpowiedzialności cywilnej oraz ubezpieczenie kredytu. Długo można byłoby jeszcze wymieniać przeróżnego rodzaju ubezpieczenia dostępne na rynku ubezpieczeń. Czasami są  to ubezpieczenia obowiązkowe, jak na przykład oc, czyli od odpowiedzialności cywilnej, w szczególnych przypadkach ac, czyli autocasco i szereg ubezpieczeń nieobowiązkowych zabezpieczających nas przed zdarzeniami losowymi takimi jak pożary, czy powodzie, a także kradzieżami czy też włamaniami. Tak czy inaczej ubezpieczać się musimy nic więc dziwnego,  że nawet kryzys nie zaszkodził firmom ubezpieczeniowym, które oparły się jego zgubnym skutkom. Z badań, które zostały niedawno przeprowadzone wynika, że jednymi z niewielu firm na naszym rynku, którym nie zaszkodził kryzys są właśnie firmy ubezpieczeniowe. Między innymi dlatego, ponieważ, powiedzmy sobie szczerze, ubezpieczenia  w Polsce są drogie. Ostatnio jest bardzo głośno o podwyżce ubezpieczenia oc, czyli od odpowiedzialności cywilnej, ponieważ takie są zalecenia Unii Europejskiej, a konkretnie musi został podwyższona wysokość odszkodowań. Wiadomo, że łączyć się to będzie z podwyżkami stawek oc, które i tak są już mocno o wyśrubowane, Eksperci od ubezpieczeń twierdzą natomiast, że opłaty oc należą do najniższych, więc najwyższy czas żeby je podwyższyć. Skoro przeciętna stawka ubebzpieczenia oc waha si e w granicach kilkuset złotych jest dla tak zwanych ekspertów oraz firm ubezpieczeniowych niska, to ciekawi jesteśmy jaka stawka by te firmy satysfakcjonowała.
– Od prawie 20 lat mam samochód i korzystam z wszystkich możliwych zniżek za bezkolizyjną jazdę. Jak wiadomo ubezpieczenie auta, a szczególnie ubezpieczenie oc jest obowiązkowe, więc od 20 lat samochód ubezpieczam. Do niedawna płacilem również za ubezpieczenie ac, czyli autocasco, ponieważ wymieniałem samochód, ale nowe auto kupowałem na kredyt, więc bank kazał mi samochód ubezpieczyć. Rocznie za autocasco płaciłem około trzech tysięcy złotych, później już nieco mniej, ale na początku taka była stawka. Kiedy spłaciłem kredyt pozostało już mi tylko ubezpieczenie oc, czyli od odpowiedzialności cywilnej, ponieważ nie stać mnie było na opłatę autocasca. Mam więc wszystkie możliwe zniżki i płacę rok w rok prawie 400 złotych. Jeżeli to dla firm jest mało, a podejrzewam, że tak, to ja bardzo dziękuję ale na więcej mnie po prostu nie stać- denerwuje się jeden z kierowców.