Uważaj co podpisujesz

Grudzień 24
07:09 2011
Oceń ten artykuł

Niestety nie zaliczamy się do najbogatszych krajów europy, nic więc dziwnego, że częściej niż inni sięgamy po kredyty. Najczęściej są to zwykłe kredyty konsumpcyjne, kredyty samochodowe oraz kredyty mieszkaniowe. Konsumpcyjne, ponieważ często nasze wydatki nie pokrywają naszych potrzeb i możliwości finansowych, więc aby je zaspokoić potrzebna jest nam szybka gotówka. Z kolei kredyty mieszkaniowe, ponieważ najczęściej nie stać na zakup mieszkania czy domu za własną gotówkę. Często więc jedynym rozwiązaniem jest kredyt na zakup domu. Własne cztery ściany zawsze były dla polskich rodzin priorytetem, więc rodziny, które stać było i jest na kredyt na zakup domu biorą go i kupują mieszkania. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy, mianowicie umowa przedwstępna. Co to jest umowa przedwstępna i na jakich zasadach funkcjonuje. Najczęściej umowa przedwstępna mylona jest z promesą. Tymczasem umowa przedwstępna jest porozumieniem pomiędzy stronami, że w określonym terminie zawrą umowę tak zwana przyrzeczoną. Czy banki takie umowa zawierają? Rzadko ale takie przypadki są i nie należy tej umowy traktować jako rzeczywistej. Wracając do tematu to należy stwierdzić, że o ile zwykłe kredyty konsumpcyjne są w zasięgu wielu kredytobiorców – a przynajmniej były – o tyle nie każdego jest stać na hipoteczny kredyt na zakup domu, czy mieszkania. Są to bowiem bardzo drogie kredyty, a poza tym trzeba mieć pod zastaw nieruchomość i to taką którą bank zaakceptuje. Poza tym banki znacznie zaostrzyły wymogi, dlatego otrzymanie takiego kredytu nie jest już takie oczywiste jak to było jeszcze kilka lat temu. Dla tych, którzy nie spełniają wygórowanych warunków bankowych państwo przygotowało pewne udogodnienia kredytowe. Jest to na przykład kredyt na zakup domu z tak zwanymi dopłatami. Takie kredyty preferencyjne funkcjonują jak wiadomo w ramach rządowego programu “rodzina na swoim”. Program ten polega na pomocy w spłacie kredytu przez najbliższych 8 lat i jest to dopłata 50% do odsetek rat. Ale jak sama nazwa wskazuje jest to kredyt, który później trzeba spłacić. Ponoć spłata kredytu również odbędzie się na preferencyjnych warunkach, ale póki co nikt nie wiek jak mają te preferencje wyglądać. No i teraz nikt o tym nie myśli. Program “rodzina na swoim” skierowany jest przede wszystkim do rodzin, których nie stać na hipoteczny kredyt na zakup domu oraz do osób samotnie wychowujących dzieci. A po zmianach, na które oczekują single również dla nich. Oczywiście trzeba spełnić określone warunki, bowiem nie wszyscy kwalifikują się na taki kredyt. Program ten jest raczej jednostkowym dowodem na to, że państwo stara się pomóc rodzinom znajdującym się w trudnych warunkach finansowych i mieszkaniowych.