Uwaga na raty

Na rynkach kredytowych zastój, mniejsze zapotrzebowanie na kredyty jest nie tylko na rynku kredytów dla firm, ale również rzadziej sięga po kredyt zwykły polski Kowalski. Tylko w grudniu wartość kredytów firm spadła aż o 4 miliardy złotych, natomiast zadłużenie gospodarstw wzrosło tylko o 1, 5 miliarda złotych. Było to efektem nie tylko spadku kursu walut, ale także mniejszym zainteresowaniem klientów tym rynkiem. Jeszcze do niedawna o kredyty na mieszkanie i hipoteczne było stosunkowo łatwo, ale od nowego roku wszystko się zmieniło – weszła bowiem w życie pełna wersja rekomendacji T. Z pewnością ostatnio o wiele łatwiej było dostać kredyty na mieszkanie w euro i banki mocno stawiały właśnie na kredyty w tej walucie. Niestety kredyty w obcej walucie mają to do siebie, że ich kurs jest niestabilny, za co później kredytobiorcy słono płacą, no i ten spread. No i to co obecnie dzieje się na rynku raczej nie skłania klientów banków do starania się o kredyty walutowe. Przede wszystkim nie wszystkich stać jest teraz na jakiekolwiek kredyty, nie mówiąc już o starających się o kredyty na mieszkanie, które są wyjątkowo drogie. Poza tym pamiętajmy, że są to kredyty długoterminowe, a do tego obłoż0ne przeróżnego rodzaju zakazami, nakazami i opłatami. Dlatego przed podjęciem decyzji w tej sprawie należy wszystko dokładnie sprawdzić.
– Przede wszystkim zwracajmy uwagę na pułapki zakładane na klienta, związane z przyszłymi ratami takimi jak chociażby: wstrzymanie spłaty kredytu, czy też zmienna wysokość rat spłaty kredytu. Wstrzymanie spłacania rat kredytu hipotecznego jest czasami jedynym wyjście z trudnej dla kredytobiorcy sytuacji finansowej, ale jednocześnie zwiększa zadłużenie klienta. Przede wszystkim z powodu narastających odsetek, których spłata rozłożona jest na miesięczne raty. Taki sam rezultat odnosi każdorazowe ustalanie wysokości rat podczas ich płacenia. Skąd więc taka popularność tego typu rozwiązań? Z punktu widzenia banków jak największe zyski z tej inwestycji, tym bardziej, że odsetki naliczane są od kwoty głównej kredytu. Natomiast klienci nie mają wiedzy jak działa taki mechanizm i, że jest to tylko iluzoryczna ulga – stwierdził znawca tego rynku.
Dlatego tak trzeba uważać na oferty bankowe. W ofertach reklamowych jest wiele tego rodzaju zapisów, ale mniej jest informacji na jakich zasadach działają. Bankom chodzi tylko o jak największy zysk a nie o interes klienta. Zresztą wielokrotnie to udowodniły i nic dziwnego, że zaufanie do tej instytucji tak ostatnio spada.
I