Sprawdź w ING

W budownictwie mieszkaniowym letni ruch. Latem zawsze więcej się buduje, a i banki są jakby bardziej przyjazne klientowi. Budują deweloperzy, spółdzielnie mieszkaniowe oraz inwestorzy indywidualni. Mimo znanych trudności w kredytowaniu budownictwa mieszkaniowego oraz zakupu mieszkań, deweloperzy oraz spółdzielnie mieszkaniowe oddają ich do użytku coraz więcej. Tak więc ruch w interesie mieszkaniowym w pełni- jedni budują inni kupują. Nic więc dziwnego, że rośnie też zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi i banki takich kredytów coraz więcej udzielają. Jeżeli chodzi o kredyt hipoteczny oferta jest bogata i co najważniejsze dostępna. Na przykład kredyt hipoteczny ING. Gwarancja stałej, niskiej marży w całym okresie kredytowania, długi okres kredytowanie do 40 lat, atrakcyjne oprocentowanie, dodatkowa gotówka na dowolny cel- o tym wszystkim możemy przeczytać na stronie internetowe ING Banku. Atrakcyjne? Oczywiście. Ale czy jest to rzeczywiście prawda? Dobrze znamy sytuacje, kiedy banki mówią jedno, a robią zupełnie co innego. Przeszukując informacje w internecie możemy stwierdzić, że i tym razem się to sprawdziło.

– Chciałam wziąć kredyt hipoteczny ING. No, ale zadowolona nie jestem. Czekałam miesiąc czasu na decyzje. Była pozytywna i określili mi wstępne warunki które miały być ostatecznie ustalono po inspekcji nieruchomości za którą musiałam dodatkowo zapłacić, ok 260 zł. Po tej inspekcji dostałam decyzję negatywną. Bank tłumaczył się niejasnymi zapisami w umowie wstępnej z deweloperem odnośnie dopuszczenia budynku do użytku. Biorąc pod uwagę że kopie umowy z deweloperem dołącza się do wniosku więc mój wniosek już na samym początku powinien być odrzucony a nie po półtora miesiąca, i to po opłaceniu inspekcji nieruchomości i wstępnej decyzji pozytywnej- mówi jedna z klientek.

Jeśli chodzi o walutę, szczególnie kredyt w euro łatwiej można uzyskać i waluta ta zaczyna powoli wypierać z rynku franka szwajcarskiego. Jak wynika z wyliczeń w chwili obecnej kredyt w euro jest najtańszym kredytem mieszkaniowym. Problemem mogą się natomiast okazać wahania kursu walut oraz nie najlepsza kondycja polskiego złotego. Niezmiernie ważny w kredytach walutowych jest spread czyli różnica kursu pomiędzy kupnem i sprzedażą. Może się bowiem okazać, że jeżeli spread jest zbyt duży to znacznie wzrasta całkowity koszt kredytu, który może zniwelować niskie jego oprocentowanie. Mimo to chętnych do brania kredytów w euro nie brakuje – twierdzi ekspert od rynku kredytów mieszkaniowych.

Coraz więcej jest ofert kredytów powyżej 100 procent wartości nieruchomości. Ale i tak jeżeli chodzi o taki kredyt hipoteczny oferta jest zdecydowanie niższa niż z wkładem własnym lub kredytowaniem do 100 procent wartosci nieruchomości. Banki, które mają taką ofertę jest póki co tylko kilka: allianz bank – 105%, mbank i multibank – 110% oraz alior bank 120%. Jednakże nadwyżki te mogą być wykorzystane jedynie na cele wyznaczone przez banki czyli na opłatę marży, prowizji, ubezpieczenia lub na inne opłaty bankowe. Ale to i tak dobrze, ponieważ kredytobiorca nie musi angażować własnych środków.