Skoki w górę

Luty 29
17:51 2012
Oceń ten artykuł

Wprawdzie zadłużenie kredytowe Polaków stale się z mniejsza i aktualnie wynosi już poniżej jednego procenta, to banki nadal obawiają się tak zwanych złych kredytów. Boją się udzielać kredytów jak diabeł święconej wody, bowiem sytuacja wielu polskich rodzin stale się pogarsza. Ale nie tylko to jest przyczyną powstawania tzw. złych kredytów. Pierwsze banki powinny uderzyć się w piersi, ponieważ w wielu przypadkach same namieszały na tym rynku – zwiodły swoich klientów. Dla nikogo nie jest już tajemnicą, że banki od jakiegoś czasu manipulują przy kosztach kredytów, narażając tym samym kredytobiorców na duże zadłużenia. Kredyt we frankach odszedł w zapomnienie. Chodzi o omijanie ustawy antylichwiarskiej, zgodnie z zapisami której oprocentowanie kredytu gotówkowego nie może być większe niż czterokrotność stopy lombardowej NBP, czyli obecnie nadal około 20 procent. Tymczasem banki poprzez podnoszenie marż, prowizji, wprowadzanie dodatkowych opłat bankowych oraz ubezpieczeń kredytowych przekraczały nawet trzykrotnie ten zapis. Na przykład koszt kredytu w getin banku do niedawna wynosił ponad 60 procent, a w eurobanku i paribas fortis banku 57 procent i tylko banki nordea oraz volkswagen bank direct zmieściły się w ramach ustawy antylichwiarskiej. Pozostałe, omijając jej zapisy znacznie zawyżają koszt swoich kredytów. Czy w takiej sytuacji można się dziwić, że klienci banków są zbulwersowani postępowaniem banków i wpadają w niekontrolowane zadłużenie?
Kiedyś taka lichwa zdarzała się tylko w firmach pożyczkowych oraz lombardach, ale jak się okazuje banki starają się im dorównać. Kiedyś gdy brałem kredyt samochodowy we frankach nie tylko nie było z tym problemów, ale jeżeli widziałem, że oprocentowanie kredytu wynosi powiedzmy 15 czy 18 procent to tak w rzeczywistości było. Teraz jest o wiele trudniej nie tylko o kredyt we frankach, ale o jakikolwiek inny kredyt. Zresztą teraz kto teraz weźmie kredyt we frankach, skoro bank szwajcarski podniósł stopy procentowe i frank skoczył tak w górę? Poza tym jestem pewien, że potencjalnego kredytobiorcę spotka niemiłe rozczarowanie przy jego spłacie