Podzielone zdania

Z informacji analityków finansowych wynika, że Polacy raczej nie mają nawyku do oszczędzania pieniędzy, chociaż jak wyliczono, przez ostatnie 4 lata oszczędności gospodarstw domowych wzrosły o ponad 70 procent osiągając prawie 730 miliardów złotych. A więc jesteśmy oszczędnym narodem czy nie? Z pewnością jednak – czy tego chcemy czy nie – oszczędzamy na przyszłe emerytury.
Ostatnio szerokim echem i to nie tylko w mediach, odbiła się informacja rządowa o planowanych zmiana w systemie emerytalnym, w którym powiedzmy sobie szczerze od dawna nie najlepiej się dzieje. Jego wadliwe zasady funkcjonowania na własnej skórze odczuli już obecni emeryci, zmian proponowanych przez stroną rządową boją nie natomiast przyszli emeryci. Wielu znawców tego tematu twierdzi, że pomysł rządowy tylko pogłębi chaos jaki panuje w emeryturach i raczej zaszkodzi niż pomoże. Są też jednak głosy, które popierają zamysły rządowe uznając, że w ogóle wejście na rynek emerytur otwartych funduszy emerytalnych to był poroniony pomysł. – Nabijający tylko kieszenie zarządzającym otwartymi fu funduszami emerytalnymi – twierdzą zwolennicy zmian.
– Nie powiem, ze zakład ubezpieczeń społecznych spełnia moje oczekiwania, ale i otwarty fundusz emerytalny, w którym na przykład składa swoje pieniądze mój syn, również nie okazał się lepszy. Dlatego, chociaż mnie osobiście już zmiany w tym systemie nie interesują, obserwuję co sie w tej branży dzieje bowiem w przyszłości emerytami będa moje dzieci. Tymczasem nic nie wskazuje na to, że będą miały lepiej ode mnie. Moim zdaniem każdy obywatel powinien decydować sam ile i w jaki sposób odkłada swoje pieniądze na przyszłą emeryturę. Nie powinno to się odbywac w sposób obligatoryjny, bowiem jak dotychczas żaden otwarty fundusz emerytalny, w tym zus, nie spełnia swoich zadań – stwierdził jeden z emerytów.
Tymczasem rząd przygotował przyszłym emerytom niezłą pigułkę do przełknięcia. A teraz o zmianach. Najistotniejsze dotyczą składek emerytalnych. Dotychczas ZUS otrzymywał 12,29% pensji pracownika, a otwarte fundusze emerytalne 7,3%. Rząd w swoim projekcie zmian przewiduje, że składka ZUS ma wzrosnąć o kolejne 4,3% z puli przeznaczonej dla ofe. Tym samym składka na ZUS ma zwiększyć się do 16,32%, natomiast otwarty fundusz emerytalny otrzyma tylko 3% składki. Ponoć ma to poprawić funkcjonowanie całego systemu emerytalnego w Polsce. Druga zmiana daje możliwość wycofania swoich pieniędzy z ofe, ale pod pewnymi warunkami. Ubezpieczony musi osiągnąć wiek emerytalny, a uzbierany na jego koncie kapitał powinien wystarczyć na dwukrotność najniższego świadczenia emerytalnego. Ale są też i inne obwarowania. Jeżeli pieniądze zostaną przekazane na konto ZUS lub indywidualne konto emerytalne, emeryt nie zapłaci wówczas żadnego podatku, jeżeli zechce swoje, własne podkreślmy, pieniądze zainwestować w inny sposób, musi zapłacić 19% podatek/?…./.