Natychmiastowy zysk

Listopad 30
11:56 2011
Oceń ten artykuł

 
Ogólnie panująca opinia o Polakach, którzy nie mają nawyku oszczędzania pieniędzy, niekoniecznie jest prawdziwa, ponieważ po pierwsze jak ostatnio wyliczono, przez ostatnie 4 lata oszczędności gospodarstw domowych wzrosły o ponad 70 procent osiągając poziom prawie 730 miliardów złotych, a po drugie żeby pieniądze oszczędzać trzeba je mieć. Niestety o nadwyżki finansowe jest nam coraz trudniej, dlatego nie wszyscy mogą je odkładać albo inwestować. Poza tym wielu naszych rodaków. szczególnie tych starszych, przetrzymuje w przysłowiowych skarpetach około 80 miliardów złotych. Jeżeli nie pomnażają tych pieniędzy na kontach oszczędnościowych, lokatach bankowych lub funduszach inwestycyjnych to prawdopodobnie nie mają zaufania do tych instytucji. Szczególnie do funduszy i giełdy, bowiem zbyt często odwiedza je bessa, która może zabrać wszystkie oszczędności. Ale może też przynieść zyski kiedy bessa się skończy i przyjdzie czas na hossę.
W naszej strukturze oszczędności fundusze inwestycyjne zajmują dopiero trzecią pozycję, po lokatach bankowych oraz “oszczędnościach w skarpecie”. W pierwszej połowie 2009 roku w funduszach inwestycyjnych ulokowanych było jedynie 13,4% wszystkich oszczędności Polaków. Ale sytuacja znacznie się zmieniła i aktywa funduszy inwestycyjnych przekroczyły już 100 miliardów złotych.
Jak wynika z badań Polacy nie oszczędzają też w funduszach emerytalnych oraz na indywidualnych kontach emerytalnych. Trudno zrozumieć takie postępowanie, ponieważ sami zaniżają swoje przyszłe świadczenia emerytalne. Polacy są bardzo ostrożni w stosunku w inwestowaniu w funduszach inwestycyjnych. Być może odstraszają ich wysokie opłaty za zarządzanie funduszami, które w Polsce są kilkakrotnie większe niż za granicą. Natomiast specjaliści od finansów są przekonani, że Polacy nie oszczędzają, ponieważ są słabo wyedukowani i aby ten fakt zmienić potrzebna jest stała edukacja społeczeństwa – Tak naprawdę niewiele wiemy o funduszach, oszczędzaniu, nie wiemy co to są fundusze kapitałowe, fundusze zrównoważone, fundusze stabilnego wzrostu oraz o tym, że długotrwałe oszczędzanie bardzo się opłaca. Problem w tym, że jesteśmy niecierpliwi. Chcemy mieć natychmiastowy zysk. W funduszach tak się nie da, tam na zysk trzeba poczekać. Szczególnie trzeba być cierpliwym w inwestowaniu w fundusze stabilnego wzrostu
Jesteśmy narodem niecierpliwym, a aktywa funduszu stabilnego wzrostu lokowane są głównie w papiery dłużne, w tym w długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu. W tym przypadku w akcje polskich spółek może być zainwestowanych najwyżej 20 procent aktywów tego funduszu. Ale dzięki takiemu inwestowaniu w długim okresie zyski mogą być wyższe niż w przypadku tak zwanych funduszy bezpiecznych. Fundusz stabilnego wzrostu przeznaczony jest dla inwestorów, którzy oczekują długoterminowego wzrostu oszczędności na poziomie przekraczającym oprocentowanie lokat bankowych, przy nieco wyższym ryzyku inwestycyjnym.