Malo optymizmu

Na rynku deweloperskim również zawirowania. Nie tak odległy jest czas, kiedy firmy deweloperskie przeżywały rozkwit, dyktowały ceny i warunki sprzedaży mieszkań, a ich właściciele szastali kasą na lewo i prawo. Sprzedawano tysiące mieszkań po wręcz bajecznych cenach, ale kupców nie brakowało, bowiem kwitł też rynek kredytów mieszkaniowych i nie brakowało inwestorów zagranicznych. Jeszcze 3-4 lata temu o kredyt na zakup domu było bardzo łatwo. Polacy kupowali w tym okresie mieszkania nie tylko dla własnych potrzeb, ale również po ich uprzednim wykończeniu do późniejszej odsprzedaży i oczywiście z zyskiem. Wszyscy, nie wyłączając deweloperów, kupujących na własny użytek mieszkania, a także typowych kombinatorów, chcieli na tym biznesie zarobić. I część z nich rzeczywiście zarobiła, ale wielu też “przejechało” się na tym biznesie, bowiem przyszedł kryzys i skończyła się koniunktura. Ale trzeba też oddać bankom, że w tamtym okresie nie były tak rygorystycznie nastawione do zdolności kredytowych swoich klientów, więc jedynym dylematem było tylko w jakiej walucie kredyt wybrać. Najczęściej sięgano po kredyt na zakup domu bądź jego budowę we frankach szwajcarskich, bowiem oprocentowanie tych kredytów przez wiele lat było najkorzystniejsze dla kredytobiorców. Nikt wtedy nawet nie przypuszczał, że już wkrótce nastąpi krach finansowy i relacje diametralnie się zmienią na niekorzyść kredytów w szwajcarskiej walucie. Opamiętały się również banki, kredytobiorcy i dołożyła swoje trzy grosze komisja nadzoru finansowego. Od tego czasu starała się już czuwać nad bankowymi interesami. Ale nie zapominajmy też o zabezpieczeniach jakich żądają banki, może to być hipoteka i może być weksel. A jak weksel In blanco i i deklaracja wekslowa dodawana do weksla In blanco. Dlaczego deklaracja wekslowa? Ponieważ deklaracja wekslowa niejako jest porozumieniem pomiędzy wystawcą weksla oraz bankiem co do jego wypełnienia. – To prawda taka deklaracja wekslowa jest niezbędna w przypadku kiedy zabezpieczeniem kredytu jest weksel i ja taka deklaracje wekslową również składałem w banku. Weksel in blanco nie wzbudza zaufania kredytobiorców, bowiem co będzie jeżeli kredyt zostanie sprzedany? – zastanawia się jeden z kredytobiorców. No cóż to już decyzja kredytobiorcy czy decyduje się na weksel in blanco. W pewnym okresie wydawało się, że ten nieciekawy czas mamy już poza sobą. Sytuacja zaczynała normalnieć i chociaż o dawnych świetlanych czasach kredytowania powinniśmy już raczej zapomnieć, to sytuacja na rynku kredytowym stawała się coraz bardziej normalna. Klienci mogli już się zastanawiać w jakiej walucie kredyt brać? Franki czy może euro? A może jednak złotówki? Banki coraz częściej namawiały swoich klientów na kredyty w euro mając na uwadze przystąpienie Polski do strefy euro. Ale nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Do akcji wkroczyła knf ze swoja rekomendacją T, na rynkach finansowych zjednoczonej europy dramaty, a rosnący kurs franka już dawno przekroczył granicę bezpieczeństwa. Dlatego coraz trudniejsza staje się sytuacja kredytobiorców którzy pobrali kredyty w szwajcarskiej walucie, natomiast o kredyt na zakup domu mogą teraz starać się tylko osoby mające kasę. Gorzej jest ze zwykłymi Kowalskimi oraz deweloperami, do których banki niekoniecznie mają zaufanie. Banki nadal niechętnie kredytują nowe inwestycje, deweloperzy sprzedawali więc tylko to co im zostało z ukończonych już wcześniej budów. Wprawdzie sytuacja powoli się zmienia, ale nie na tyle, aby patrzeć w przyszłość z optymizmem.