Kredyt w Euro

Listopad 16
22:32 2011
Oceń ten artykuł

W jakiej walucie najlepiej brać aktualnie kredyt? To pytanie jest ostatnio najczęściej zadawane przez przyszłych kredytobiorców w związku z sytuacją finansową w Europie.

Osoby, które posiadają kredyt we frankach w ostatnim czasie miały spory problem, ponieważ mimo spłacania rat dług wcale nie malał, a wręcz przeciwnie nawet wzrastał. Związane to było z niespodzianym wahaniem tejże waluty.
Kredyt w obcej walucie nie jest już aż tak bardzo popularny jak dotychczas. Wynika to zapewne z tego, ze kursy walut są aktualnie niestabilne. Wiele osób posiadających na przykład kredyt hipotecznych w obcej walucie miało nie mały problem, chodzi tu zwłaszcza o „modny” kredyt we frankach. Tak jak każda moja w końcu przemija, tak, ze stało się z „szaleństwem” na zaciąganie kredytów we frakach. Ludzie uczą się na błędach dlatego najchętniej wybieraną waluta kredytową jest nasz polski złoty. Jednak nie tylko frank szwajcarski jest jedynym winowajcą problemów kredytobiorców, również kurs euro niepokojąco poszedł w górę. Aktualnie cena za jego kupno wynosi około 4,5 złotego, a dawniej cena nie przekraczała 4 złotych. Mimo tego, że kredyt w euro nie był aż tak popularny jak kredyt we franku to i tak zbierał sporo kredytobiorców.

Zarówno ludzie nie chcą już zaciągać kredytów w obcej walucie tak i banki nie chcą w nich udzielać chociażby kredytów hipotecznych. Obecnie kredyt w euro można dostać w takich bankach jak Meritum Bank przy oprocentowaniu euro 2,89%. Następnie w mBanku który oferuje nieco ponad 3 % oprocentowania kredytu. Na trzecim miejscu znajduje się Bank DNB Nord z oprocentowaniem wynoszącym blisko 4 procent euro.

Na kredyt w euro lub innej obcej walucie powinny się decydować tylko osoby, ze stabilną sytuacją finansową. Nikt tak naprawdę nie potrafi przewidzieć ile kursy walut będą wynosi za rok lub dwa. Ci którzy mają kredyt hipoteczny w obcej walucie chyba nie mogą spać spokojnie, zważywszy na obecną sytuacje finansową w Europie.

Hitem ostatnich lat był kredyt w obcej walucie. Niestety ostatnie zawirowania na rynku kursów walutowych spowodowały obniżenie zainteresowania tego typu zadłużeniami. Najpowszechniejszym kredytem walutowym było zobowiązanie we frankach szwajcarskich. Drugie miejsce należało do waluty europejskiej. Wiele osób zastanawia się czy kredyt w euro jest w dalszym ciągu opłacalny.

Każdy kredyt walutowy rodzi pewne ryzyko. Nikt bowiem nie jest w stanie przewidzieć  kondycji walutowej w perspektywie kilku lat. Ba, trudno oszacować kurs z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Zgodnie z naczelną zasadą ekonomii, najbardziej opłacalnym wariantem kredytowym jest zadłużenie w rodzimej walucie.  Kredyt w euro jest jednak dosyć osobliwym przypadkiem. Spowodowane jest to tym , iż Polska w ciągu najbliższych lat ma szanse wkroczyć do tej strefy walutowej. Istnieje więc prawdopodobieństwo tego, że większość część spłaty naszego długu to właśnie euro, a nie polski złoty będzie naszą walutą. Należy więc bardzo dokładnie przemyśleć kwestię kredytu w polskiej walucie.

Przez strach przed ryzykiem walutowym często decydujemy się na kredyt w złotym. Za kilka lat może to okazać się mało korzystną decyzją. Wariant kredytu w euro przy założeniu dodatkowego ubezpieczenia przed ryzykiem kursowym w postaci programów regularnego oszczędzania.

Spread walutowych

W parze z kredytem w obcej walucie idzie spread walutowy. Jest to różnica między kursem  kupna a kursem sprzedaży danej waluty. Jeszcze do niedawno banki wykorzystywały lukę w prawię na swoją korzyść. Jednak w momencie wejścia ustawy antyspreadowej to klient decyduje gdzie chce dokonać wymiany waluty i w jaki sposób chce przekazać bankowi miesięczną ratę zobowiązania. Konsument ma dwie możliwości: płatności może dokonać w kasie banku lub przelewem. Większość banków respektuje nowe regulacje, choć w początkowej fazie wiele oddziałów kręciło nosem na nowe rozporządzenie.

Kredyt w euro jeszcze kilka lat temu był niezwykle popularny. Korzystały z niego osoby, które chciały obniżyć swoją miesięczną ratę kredytu. Była to znakomita okazja aby ułatwić sobie finansowy byt. Niestety dzisiaj taka alternatywa jest niemożliwa. Instytucje bankowe wyeliminowały kredyty w europejskiej walucie ze swoich ofert. Kredyt w euro, czy we franku szwajcarskim przez wiele lat był kuszącym produktem dla osób, które planowały wieloletnie zadłużenie.

Przez wiele lat była to również kusząca oferta. Kursy walut były na tyle atrakcyjne, że tego rodzaju kredyty opłacały się naszym rodakom. Polakom sprzyjały również stopy procentowe, które obowiązywały w danym kraju. Niestety dobra passa kredytów w obcej walucie dobiegła końca. We wrześniu ubiegłego roku byliśmy świadkiem jak kursy walut podskoczyły w górę o kilka oczek. Frank szwajcarski osiągnął zatrważający poziom 4 PLN. Ryzyko walutowe, osób które kilka lat wcześniej zdecydowały się na kredyt w obcej walucie zajrzało do portfela.

Kredytom walutowym zawsze sprzyja ryzyko walutowe, dlatego też ekonomiści odradzają zadłużania się w nie swojej walucie. Kredyt w euro przez wiele lat świecił triumfy. Dzisiaj jest wycofany z każdego banku na terenie naszego kraju. W ostatnim czasie eliminacji owego kredytu dokonał bank Nordea. Był to jedyny bank , który w ciągu ostatnich kilku miesięcy liczył na sprzedaż kredytów w europejskiej walucie. Niestety i na niego przyszedł czas.

Zmiany kursów walut spowodowały, ze Polacy rozpoczęli proces zmiany waluty kredytu co nazywa się przewalutowaniem. Niestety owo przewalutowanie nie zawsze było dla naszych kredytobiorców opłacalne o czym dotkliwie przekonali się niektórzy z nas, którzy postanowili zadłużyć się w nieznanej walucie co zawsze wiąże się z ryzykiem.