Kpina i wielki skandal

Listopad 23
10:23 2011
Oceń ten artykuł

Gdzie ten czas kiedy banki prowadziły nieskomplikowaną i przyjazną dla klienta politykę kredytową, a klienci odwzajemniali to zaufanie spłacając regularnie swoje zadłużenia? Gdzie ten czas kiedy kto starał się o kredyt mógł być pewien, że kredyt taki otrzyma? Kredyty mieszkaniowe, kredyty samochodowe, kredyty gotówkowe, kredyty bez zaświadczeń, bez bik, bez poręczycieli etc. Gdzie ten czas? Niestety minął bezpowrotnie, bowiem taka sielanka  na linii bank-klient nie mogła trwać wiecznie i gdy przyszedł kryzys diametralnie się zmieniła. Zmieniła się też sytuacja wielu polskich rodzin, bowiem jedna pod drugiej bankrutowały firmy a ich pracownicy lądowali na bruku. Zmieniła się też sytuacja banków i ich polityka kredytowa. W najtrudniejszym okresie trudno było o jakikolwiek kredyt, a w wielu przypadkach banki wstrzymały kredytowanie. Znacznie zaostrzyły warunki kredytowe, a kredyty bez zaświadczeń czy bez bik to już tylko fikcja. Tymczasem w miarę stabilizowania się sytuacji  łagodniała polityka kredytowa banków, ale tylko na rynku kredytów mieszkaniowych i hipotecznych. Odwilż na linii bank-klient też jednak nie mogła trwać zbyt długo, ponieważ nie leży to w interesie banków. Banki przypomniały sobie o tak zwanych złych kredytach, czyli o kredytach spłacanych ze znacznym opóźnieniem, bądź nie spłacanych w ogóle. Początkowo naciskani bankowcy oświadczali, że nie podejmą na razie żadnych drastycznych kroków w stosunku do ociągających się ze spłatą kredytów i będą negocjować z nimi terminy spłat. Okazuje się jednak, że albo nie dogadały się z tymi klientami, albo po prostu bankowcy stracili cierpliwość. W związku z tym  i zaczęli wyprzedaż złych kredytów, a wiele z nich oddali do windykacji. Taka sytuacja nie powinna być zaskoczeniem, bowiem mimo zapewnień o nie planowaniu takich działań, należało się spodziewać, że wcześniej czy później do tego dojdzie. Najczęściej bowiem banki nie przebierają w środkach. aby tylko odzyskać swoje pieniądze. Czy może zaistnieć podobna sytuacja z kredytami hipotecznymi? Na razie jeszcze banki nie sygnalizują, że mają zamiar upomnieć się o zastawione nieruchomości, ale nikt nie zaręczy, że w końcu tego nie zrobią. Poza tym jak miecz damoklesa dłużnikom wisi nad głowami krajowy rejestr długów, którym banki straszą swoich klientów. W takiej sytuacji mówić, że kredyty bez zaświadczeń są na wyciągniecie ręki to kpina z klienta i wielki skandal.