Koło się zamyka

Październik 17
12:40 2013
Koło się zamyka
Oceń ten artykuł

Niestety, ale nadal  wiele polskich  firm nie radzi sobie ze skutkami kryzysu, niektóre już zbankrutowało inne zamierzają to zrobić, a jeszcze inne zawiesiły swoją działalność. Skutek tego jest katastrofalny dla tysięcy pracowników tych firm, którzy z dnia na dzień stracili pracę i znaleźli się na bruku bez środków do życia. O spłatach wziętych wcześniej kredytów mogli już tylko pomarzyć. Ale to nie koniec, kryzys nie opuścił przecież naszego kraju, a nawet wydaje się, że zaczyna powracać w jeszcze gorszym wydaniu. Jak podają specjaliści przyczyna takiego stanu są  tak zwane zatory płatnicze. Najwięcej kłopotów i największy odsetek upadłości odnotowywany jest w przypadku najmniejszych firm, czyli zatrudniających maksimum 5 pracowników. Trzeba jeszcze raz z całą mocą podkreślić, że największe kłopoty mają małe i średnie firmy. Dlaczego tak się dzieje? Po prostu banki nie chcą kredytować tego sektora gospodarki, dlatego sprzedaż kredytów dla tego rodzaju firm jest na tak niskim poziomie. A jak nie funkcjonuje sprzedaż kredytów kuleje również sprzedaż mieszkań. Są to swego rodzaju naczynia połączone. Nic więc dziwnego, że mikro przedsiębiorcy z dużym zainteresowaniem i nadzieją przyjęli informację o zamiarze powołania przez znanego polskiego biznesmena banku, który będzie w swoim zamiarze obsługiwać takie małe firmy. Jak wyczytaliśmy, jest to najnowszy projekt właściciela grupy finansowej Gettin Holding na nowy bank. Większość banków ogranicza sprzedaż kredytów takim małym i średnim firmom, a bank tegoż biznesmena ma mieć w swojej ofercie nie tylko kredyty dla nich, ale również kompleksową obsługę, czyli również doradztwo księgowe, prawne i finansowe. Może więc za sprawą tegoż banku ruszy także sprzedaż mieszkań, bowiem z nadzieją na ten bank patrzą także deweloperzy.

– W 90 procentach przyczyną upadłości małych i średnich firm są kłopoty z regulowaniu zobowiązań finansowych, czyli utrata płynności finansowej. W związku z tym, że nadal nie funkcjonuje sprzedaż kredytów dla firm – w tym deweloperów – nie funkcjonuje również sprzedaż mieszkań. Banki nadal niechętnie odnoszą się do małej i średniej przedsiębiorczości, musiało dojść do sytuacji, że zagrożonych jest coraz więcej polskich przedsiębiorstw – stwierdził jeden z deweloperów.

Urzędy Pracy zaczęły już zastanawiać się jak wybrnąć z tej niekorzystnej dla obu stron sytuacji i doszły do wniosku,  że mimo kłopotów na rynkach pracy należy kontynuować propagowaną przez cały czas akcję własnego biznesu. Tylko własna działalność gospodarcza gwarantuje pracę i jakieś perspektywy na dłuższe zatrudnienie. Jedynym problemem w takich sytuacjach są oczywiście pieniądze, a właściwie ich brak. Pierwsze środki na rozkręcenie interesu dają urzędy pracy, ale o pozostałe muszą martwić się już sami zainteresowani własną działalnością gospodarczą. Kiedy więc pieniędzy więc zaczyna brakować, a banki odmawiają kredytowania wówczas interes upada i koło się zamyka.