IKE dobrym rozwiązaniem

Jeszcze do niedawna ZUS był jedynym i słusznym funduszem emerytalnym Polaków i czy pracownik peerelowskiej ojczyzny chciał czy nie, musiał odkładać swoje oszczędności na konto zus. W zamian miał mieć wypłacaną emeryturę, która z kolei miała zapewnić emerytowi spokojne i dostanie życie. Tak miało być – a jest jak jest. Jak? Niemal głodowe świadczenia emerytalne, które nie wystarczają nawet na pokrycie podstawowych wydatków niezbędnych do przeżycia. A przecież według założeń perelowskich władz przyszli emerycie mieli mieć zapewnioną świetlaną jesień życia. Tak naprawdę to nikt nie wie gdzie podziały się pieniądze składane latami przez naszych rodaków. ZUS nie tylko ich nie ma, ale aby wypłacać emerytom regularne emerytury raz po raz zaciąga kredyty z banków oraz z budżetu państwa. Dlatego tak potrzebna była zmiana w systemie emerytalnym. W pamiętnym okresie przełomu lat 80/90 zaczęły jak grzyby po deszczu powstawać fundusze emerytalne na które przyszli emeryci mogli składać swoje oszczędności. Fundusz emerytalny jak niemal każdy fundusz składkowy rządzi się swoimi prawami i należy się do nich dostosować. Poza tym otwarte fundusze emerytalne nie tylko składają na kupkę pieniądze przyszłych emerytów, ale także je inwestują /co zresztą nie zawsze wychodzi im na zdrowie/. Są także ike, czyli indywidualne konta emerytalne toi jest trzeci filar na którym przyszli emeryci mogą składać swoje oszczędności. Problem w tym, że ike nie cieszą się zbyt wielką popularnością wśród przyszłych emerytów, bowiem ike nie są zbyt znane i doceniane w tym środowisku. Wróćmy na chwilę do zmian w systemie emerytalnym. Po transformacji otwarte fundusze emerytalne zaczęły funkcjonować jako drugi filar. Przyszli emeryci mieli więc do wyboru albo zus, otwarte fundusze emerytalne, albo indywidualny system oszczędzania czyli ike, który jednak nie przyjął się w takim stopniu na jaki liczono. Pamiętajmy też, że zaszły zmiany w systemie emerytalnym. Dotyczą one jak wiadomo zmniejszenia składki, która trafia do ofe z 7,3 proc. do 2 proc. Pozostałe 5% proc. pozostaje w zus. Nadal natomiast pozostają trzy filary: zus, ofe oraz ike. I teraz, jeżeli ubezpieczony uzbiera tyle pieniędzy, że zapewnią mu świadczenia emerytalne na poziomie 200 procent najniższej emerytury, będzie mógł po 65 roku życia wycofać środki zgromadzone w ofe. Może je wpłacić na konto bankowe, przekazać do zus lub na indywidualne konto emerytalne. Może także na ike składać pieniądze na podwyższenie swojej emerytury.