Gold znaczy złoto

Grudzień 08
12:04 2009
Oceń ten artykuł

Jeszcze do niedawna karta kredytowa gold, czyli złota karta kredytowa oznaczała prestiż, nobilitację i niemal wyższe sfery finansowe. Do niedawna, aby zdobyć złotą kartę kredytową trzeba było mieć minimalne miesięczne wpływy co najmniej kilka tysięcy złotych. Na przykład karta kredytowa gold ING Banku Śląskiego, to minimalne miesięczne wpływy minimum 5000 złotych netto. Ale to był prestiż. Poza tym złota karta ING dawała możliwość bezpłatnego korzystania z odnawialnego kredytu, karta kredytowa gold ING zapewniała wysokie miesięczne limity, bezpłatne ubezpieczenie, płatności w internecie,robienie zakupów niemal na całym świecie, przelewy z karty kredytowej, a także wydanie karty dodatkowej dla dziecka.
– Szkoda, ze nastąpiła aż taka dewaluacja złotej karty kredytowej, nie wiem komu to było potrzebne. A właściwie wiem, bowiem za korzystanie ze złotej karty kredytowej banki pobierają większe opłaty. Natomiast całkowicie został zatracony prestiż, karta kredytowa gold straciła swój blask. A ponoć złoto nie matowieje… Dlatego musiałem zaopatrzyć się w platynową kartę kredytową i chociaż więcej za nią płacę to jednak mam też przywileje, których już nie zapewnia złota karta kredytowa – twierdzi jeden z przedsiębiorców.
Tak było było do niedawna, teraz o złota kartę kredytową może wystąpić każdy kto ma miesięczne wpływy nawet poniżej jednego tysiąca złotych. Tylko po co takim klientom złota karta kredytowa kiedy wystarczy zwykły standard? Natomiast klientom zarabiającym powyżej 5000 złotych banki proponują personal banking, czyli usługi związane z doradztwem przy lokowaniu oszczędności. Ponadto dodatkowo, już nie złota, kartę kredytową w platynie.
– Być może niektórych zastanawia ten nagły przypływ hojności banków, które tak znacznie obniżyły miesięczne przychody. To jednak nie filantropia nimi kierowała ale rachunek matematyczny. Otóż za prowadzenie standardowej karty kredytowej banki pobierają 35-75 zł., karta kredytowa gold to wydatek rzędu 200 i więcej złotych. Rachunek jest więc prosty, ale działa tylko w jedna stronę, oczywiście bankową stronę. Często w ramach promocji dla zachęty banki często zwalniają z tej opłaty, ale tylko w pierwszym roku jej funkcjonowania, w następnych klienci już płacą. Dlatego ci, którym nie imponuje złoty kolor karty, a potrafią liczyć swoje pieniądze, a co najważniejsze nie mają ich za wiele,  niech raczej pozostaną przy swoich standardowych kartach kredytowych – doradza specjalista od finansów.
Większość banków postanowiła jednak zachować prestiż złotej karty kredytowej. przynajmniej na razie. Na przykład największy bank detaliczny PKO BP wydaje złote karty kredytowe tylko osobom ,których dochody miesięczne przekraczają 3000 złotych, tak samo postępuje Fortis Bank, w Millennium minimalne dochody to 4000 złotych itd. Niewielkie dochody to także niewielkie limity. Na przykład właściciele złotych kart kredytowych, których miesięczne dochody przekraczają 5000 złotych mogą liczyć na miesięczny limit w granicach 20 tysięcy złotych, ci którzy mają wpływy w granicach kilkuset złotych najwyżej 2000 złotych. Jest też wiele innych różnic, wystarczy tylko dokładnie zapoznać się z ofertą.