Dług publiczny

Grudzień 14
15:23 2011
Oceń ten artykuł

Obserwując zegar zadłużenia naszego kraju można się przerazić. Dług publiczny wzrasta z sekundy na sekundę. Dziura budżetowa powiększa się w galopującym tempie. Co jest tego przyczyną? Na pewno niezrównoważona gospodarka, deficyt handlowy i szereg innych, niezależnych przyczyn. Nie bez znaczenia jest szalejący kryzys finansowy, który swoim zasięgiem objął już cały glob.

Poziom zadłużenia obrazuje strukturę finansowania czy to środkami z państwowej puli czy w kontekście danego przedsiębiorstwa. Jest tożsamy z tym w jaki sposób prowadzimy nasze działania inwestycyjne. Wartość niespłacanych w terminie rat kredytów bankowych przekracza już 31 miliardów złotych. To wszystko powoduje , że ogólny bilans kapitałowy naszego kraju pozostawia wiele do życzenia. Kołem ratunkowym w tej sytuacji według naszego rządu ma być wyeliminowanie depozytów z dzienną kapitalizacją odsetek. Od kilku miesięcy ten rodzaj depozytów świecił triumfy w rankingach finansowych. Jego atrakcyjność bazuje na omijaniu podatku Belki, który od wielu lat spędzał sen z powiek wielu konsumentów. W związku z nowelizacją ordynacji podatkowej czeka nas rychły koniec owych bezbelkowych lokat. Według rządku jest to dobry sposób na zmniejszenie dziury budżetowej odpowiedzialnej za zadłużenie naszego kraju. Według wstępnych obliczeń analityków finansowych pozwoli nam to zaoszczędzić jakieś 380 mln PLN w skali roku. Nie jest to pozytywna informacja dla wszystkich tych, którzy od stycznia chcieli zdeponować swoje oszczędności w banku. Coraz wyższa inflacja budzi niepokój wśród bankowców, którzy zobowiązani są do regularnych podwyżek oprocentowania. W przeciwnym razie lokata bankowa przestanie się całkowicie opłacać. Zgodnie z najnowszymi danymi, depozyt bankowy jest rentowny w momencie , kiedy opiewa na minimum 6%. Cała reszta, która oprocentowana jest na mniejszy procent nie stanowi dla nas źródła dochodu.