Czy w lokatach coś drgęło?

Styczeń 05
02:55 2010
Oceń ten artykuł

Ostatnie miesiące nie były najlepsze dla lokat bankowych oraz inwestorów, którzy od pewnego czasu inwestują w depozyty bankowe. Oprocentowanie stale spadało, a lokaty terminowe, którymi najczęściej interesowali się klienci banków traciły na tym zainteresowaniu i wartości. Poza niekorzystnym oprocentowaniem lokaty terminowe posiadały także pułapki w postaci chociażby utraty odsetek w chwili ich zerwania.A mimo to w pewnym momencie wydawało  się, że lokaty bankowe zdają sie wracać do łask, dlaczego? Z kilku powodów: zwiększonego popytu na kredyty, który zmusza banki do zwiększenia depozytów bankowych, podwyżek stóp procentowych, za ich sprawą banki starają się zatrzymać klientów, a także przed obawą koniunktury na giełdzie, która wpływa na wycenę funduszy inwestycyjnych. Część z obaw bankowców się sprawdziła dlatego banki postanowiły już – przynajmniej na razie – n ie obniżać i tak niskiego oprocentowania lokat bankowych – więcej, niektóre banki postanowiły zwiększyć oprocentowania na lokatach terminowych nawet do 7 procent
– To prawda, ale nie wszystkie banki poszły w kierunku podwyższania oprocentowania lokat, dlatego podczas gdy większość banków utrzymała niekorzystne dla inwestorów oprocentowanie, kilka banków, takie jak chociażby getin bank i aig bank postanowiły na lokaty terminowe 2 letnie podnieść oprocentowanie do 7%, ale ze stałą stopą procentową, co skutecznie zabezpiecza bank przed ewentualną podwyżką oprocentowania ze względu na podwyżki stóp procentowych. Sytuacja ta jest oczywiście komfortowa dla banków, ale dla inwestorów już niekoniecznie. To ich ryzyko i to oni zamrażają swoje pieniądze na kontach bankowych. A jeżeli zerwą umowę przezd terminem stracą odsetki – koło się zamyka. Podobnie zrobił toyota bank, a nawet poszedł w tych terminach jeszcze dalej, bowiem zaproponował swoim klientom oprocentowanie w wysokości 6,35% ale na trzy lata. Oczywiście dla klienta oprocentowanie jest ważnym czynnikiem i jeżeli ma do wyboru 7 procent lub 4,5 procenta to z pewnością wybierze tę pierwszą opcję – powiwedział doradca finansowy.
Tymczasem  inwestorzy jakoś nie palą się do zamrażania swoich pieniędzy na tak długi okres czasu i lokaty terminowe 2-3 letnie nie zrobiły takiej furory jak tego oczekiwali bankowcy. Klienci banków wola lokaty z jednodniową kapitalizacją odsetek, bez tak zwanego podatku Beli, który kazał im płacić odsetki od zysku.
W grudniu potwierdziły się też tendencje niewielkiego wzrostu oprocentowania lokat bankowych, a przynajmniej wyhamowania spadku tegoż oprocentowania. Czyżby przełom?  Przecież jeszcze w połowie grudnia trudno było przyszpuszczać, że coś w tej sferze bankowej drgnie. Czy zatem coś się zmieniło w tym kierunku? Wydaje się, że jednym z powodów – o któryn już na wstępie wspominaliśmy –  jest rozpoczęcie przez radę polityki pieniężnej przygotowań do podwyżek stóp procentowych, którego banki tak się obawiają. Ale jak na razie to nieokreślona przyszłość. Obecna rada konczy już swoją działalność, a nie widamo jak zachowach się nowa rada – banki też tego nie wiedzą, dlatego nieco przystopowały z obniżeniami oprocentowań w celu zatrzymania klientów. Jak jednak naprawdę będzie – najbliższe miesiace to pokażą.