Cały czas debety

Każdego z nas zapewne martwi sytuacja, kiedy mamy debet w koncie. Jedni się tym strasznie przejmują, inni jednak nadal wydaja pieniądze, a później nie mają z czego spłacać bankowi.  Pieniądze, finanse, kredyty, debet na koncie, linie kredytowe, karty kredytowe, no i banki, które proponują nam swoje produkty i usługi. Często wydaje się nam, że to wszystko już znamy, że nic nas już nie potrafi zaskoczyć. Czasami tak jesteśmy pewni tej wiedzy, że zapominamy o zwykłej ostrożności popełniamy błędy. Jakie? Podstawowym błędem jest nieczytanie umów kredytowych, nikła też jest nasza znajmomość funkcjonowania zasad przyznawania kredytów oraz wiedza o pułapkach zastawianych przez banki. Kredyty bez tabu, bez tajemnic? Chcielibyśmy, ale nie łudźmy się, bankom nie zależy na tym, abyśmy poznali ich tajemnice. Nie dopuszczajmy więc do sytuacji, kiedy mamy debet w koncie. Jak nie będziemy mieli z czego oddać bank przemówi do nas w taki sposób, że odechce nam się wydawania pieniędzy. Jak więc korzystać z takiego debetu? Odpowiedź można znaleźć na stronie comperii.

„Po pierwsze–, bądź co bądź trzeba się jednak postarać o uzyskanie w banku limitu kredytowego na koncie. Zwykle jest przydzielany limit w wysokości kilkukrotności dochodów. Niemniej jest to zależne od wielu czynników, takich jak ogólne zadłużenie klienta, średni poziom wydatków czy tego, jak długo jesteśmy klientem danego banku. Po drugie – kilka uwag dotyczących produktu. Odsetki od przyznanego limitu naliczane są codziennie. Oznacza to, że np., gdy przy oprocentowaniu debetu w wysokości 15 proc. w skali roku zadłużymy się na 200 PLN, to za każdy dzień, w którym taki stan będzie utrzymywał się na naszym koncie, będziemy płacić jakieś 8 gr.. Gdy później zadłużymy się na kolejne 200 PLN, codziennie do zapłaty będzie już ok. 17 gr.. Po jakimś czasie suma ta będzie wzrastała o kolejne grosze, jako że odsetki wliczane są do zadłużenia. Każda wpłata na konto natychmiast zmniejsza jednak zadłużenie.”

Warto kierować się takimi wskazówkami, abyśmy później nie byli zaskoczeni. Nie mile zaskoczeni.