BIK jak w banku

O kredyty jest coraz trudniej, bowiem banki są coraz bardziej nieufne i wolą teraz dmuchać na zimne nie rozdawać kredyty na lewo i prawo. Poza tym wiadomo rekomendacja T, a sytuacja Grecji, Irlandii, Portugalii czy Hiszpanii odbija się rykoszetem na wielu krajach w tym również Polsce. Ostatnio kurs złotego zaczął gwałtowanie spadać, co może też stać się przyczyną zahamowania kredytowego. Dużo powodów do niepokoju mają klienci banków, którzy pobrali już kredyty w obcych walutach, a jak wiemy większość kredytów mieszkaniowych i hipotecznych przyznawana była w euro oraz frankach szwajcarskich. Zresztą teraz w ogóle jest trudno o jakikolwiek kredyt, a poza tym aby dostać teraz kredyt musi się o wnioskodawcy wypowiedzieć bank informacji kredytowej. Na specjalne preferencje w kredytowaniu mogą jednak liczyć lekarze, prawnicy, architekci oraz pracownicy administracji państwowej, jako, że jest to grupa najbardziej stabilna i najlepiej zarabiająca. Mogą więc liczyć na niższe oprocentowanie i niższe prowizję, ale wcale nie oznacza to, że koszt kredytu będzie niższy i nie sprawdzi ich bank informacji kredytowej. Banki mają swoje sposoby, aby z preferencji pozostał tylko szyld i uproszczone procedury. Najgorzej jak zwykle jest otrzymać kredyty konsumenckie, które po kredytach zaciąganych za pośrednictwem kart kredytowych znajdują się na czarnej liście spłacanych ze znacznym opóźnieniem lub nie spłacanych w ogóle kredytów. Nic więc dziwnego, że banki znacznie zaostrzyły warunki przyznawania takich kredytów. Tymczasem to kredyty konsumenckie cieszą się największym zainteresowaniem klientów banków. Przypomnijmy, iż w myśl zmian ustawy zmienić się też mają zasady udzielania takich kredytów. Zmiany ustawy o kredycie konsumenckim dotyczą między innymi: ponad trzykrotnego podwyższenie kwoty udzielanego kredytu, a także wydłużają o cztery dni termin odstąpienia klienta od umowy. Ma być też ujednolicony europejski formularz kredytowy, który zawierać ma: koszt kredytu, całkowitą kwotę do spłaty, wysokość oprocentowania oraz wymagane zabezpieczenia kredytu. Chodzi w tym wszystkim o to, aby klient wiedział jak najwięcej o kredycie, aby mógł porównać w oferty w kilku bankach i wybrać dla siebie najbardziej korzystną ofertę. Nie oznacza to jednak, że bank informacji kredytowej nie sprawdzi kredytobiorcy w swojej bazie danych. Tego przyszli kredytobiorcy mogą być pewni – nawet wspomniani prawnicy czy lekarze.