Bierzemy kredyty

Wprawdzie od niedawna funkcjonują nowe zasady przyznawania kredytów konsumencki, ale niewielu kredytobiorców wie o co w tym wszystkim chodzi. Tymczasem nowa ustawa o kredycie konsumenckim zwiększa ochronę konsumentów, ale i banków. Dzisiaj odstępując od umowy, konsument zwraca jedynie kapitał, bez odsetek. Pozwala mu to obracać przez dziesięć dni tymi pieniędzmi, na czym traci kredytodawca. Ale nowa ustawa nakazuje też w razie odstąpienia od umowy zwrócić także odsetki za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia spłaty. Wydłuży się natomiast sam okres możliwego odstąpienia od umowy kredytowej – z 10 do 14 dni. “Ochronie kredytobiorców mają służyć rozbudowane obowiązki informacyjne już na etapie reklamy. Dzisiaj wystarczy wskazać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania. Po wejściu w życie nowych przepisów będą jej towarzyszyć informacje o całkowitej kwocie kredytu i stopie jego oprocentowania wraz z wyodrębnionymi opłatami uwzględnionymi w całkowitym koszcie (np. obowiązkowe ubezpieczenie). Konsumenckie kredyty gotówkowe zawsze cieszyły się dużym wzięcie wśród zwykłych kredytobiorców, ale niestety banki nie zawsze chętne są do udzielania takich kredytów. Czasami zdajemy sobie pytanie co to w ogóle są konsumenckie kredyty gotówkowe? Najprościej rzecz ujmując konsumenckie kredyty gotówkowe to: ” każde kredyty zaciągnięte na cele nie związane z działalnością gospodarczą. Zawarcie umowy pomiędzy konsumentem, a przedsiębiorcą (niekoniecznie z bankiem) dotyczącej udzielenia lub przyrzeczenia udzielenia konsumentowi kredytu na kwotę do 80 000 złotych lub ich równowartości w innej walucie powoduje zawarcie umowy kredytu konsumenckiego” – tyle tytułem wyjaśnienia definicji kredytu konsumenckiego. Wracając do meritum sprawy, czyli do wprowadzenia w życie dyrektywy unijnej o kredycie konsumenckim to należy podkreślić, iż dyrektywa ta ma przede wszystkim zapewnić większą ochronę interesów kredytobiorcom oraz większy wybór konkurencyjnych ofert na rynku. Ale to nie wszystko, bowiem wprowadzenie zapisów dyrektywy usprawni udzielanie kredytów nie tylko w kraju z którego kredytobiorca pochodzi, ale wprowadzony dyrektywą ujednolicony formularz pozwoli kredytobiorcom porównać propozycje poszczególnych banków. Ochrona konsumentów polega zaś na tym, że w przeciągu 14 dni od podpisania umowy będą mogli się z niej wycofać i co najważniejsze bez jakichkolwiek konsekwencji. Nie wszystkim to jak widać odpowiada, bowiem aż siedem krajów ociąga się z wprowadzeniem w życie dyrektywy unijnej. Tymczasem zasadą kredytów, nie tylko kredytów konsumenckich, powinna być przejrzystość ofert. Tymczasem póki co takiej przejrzystości nie ma. Poza tym zgodnie z dyrektywą unijną w reklamach kredytów będą musiały być podawane te same elementy oferty, by nie wprowadzać konsumentów w błąd. Tymczasem na naszym rynku bankowym aż roi się od nieprzejrzystych ofert oraz reklam, które wprowadzają klientów banków w błąd. Kilka banków ukaranych już zostało wysokimi karami pieniężnymi. Kłopot w tym, że zapłacenie kilku milionów złotych dla banku nie jest dużym problemem. Dlatego w reklamach nadal aż roi się od informacji, które mogą być przez klienta nieprawidłowo odczytane. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie w życie tej dyrektywy, ale jak widać banki się jeszcze przed tym skutecznie bronią.