Banki promują karty zbliżeniowe

Luty 11
15:47 2010
Oceń ten artykuł

Pierwszymi bankami, które ok. 2 lata temu wprowadziły na polski rynek debetowe karty bezstykowe były Bank Zachodni WBK oraz ING Bank. Obecnie proponują je także Alior oraz mBank.
Karta debetowa z anteną
Elektroniczne karty zbliżeniowe, inaczej nazywane bezstykowami, swoim wyglądem przypominają znane nam wszystkim karty debetowe czy kredytowe. Jednak odczyt informacji odbywa się bezprzewodowo, nawet z odległości 60 centymetrów od terminala, za pomocą specjalnie wmontowanej anteny.
Eksperci przekonują: karta zbliżeniowa to szybkość i wygoda
Podstawową zaletą karty zbliżeniowej jest możliwość szybkiego dokonania transakcji bez wypuszczania naszej karty debetowej z rąk. System działa następująco: do terminala wprowadzana jest kwota transakcji, który następnie łączy się z nasza kartą debetową. Po usłyszeniu sygnału dźwiękowego, potwierdzającego transakcję, klient otrzymuje potwierdzenie.
Tylko niewielkie kwoty płatności
Ważną kwestią jest kwota płatności, do której transakcje nie wymagają dodatkowej autoryzacji. Limit ustalony został na kwotę 50 zł. Większe sumy wymagają dodatkowej autoryzacji kodem PIN bądź podpisem.
Wciąż za mało terminali
Jedną z wad tego systemu płatniczego jest mała ilość terminali obsługujących system. Transakcji zbliżeniowych można dokonać w punktach oznaczonych logo Maestro Paypass lub VISA paywave, których wciąż jest niewiele.
Co z bezpieczeństwem? Banki uspokajają
Klienci martwią się przede wszystkim o bezpieczeństwo swoich pieniędzy. Banki uspokajają jednak, że relatywnie niska kwota płatności kartami zbliżeniowymi, nie wymagająca dodatkowego potwierdzenia, nie będzie zachęcała oszustów. Dodatkowym gwarantem bezpieczeństwa jest równiez fakt, że pieniądze będą mogły być pobierane tylko ze specjalnie zarejestrowanych terminali.