Babskie inwestowanie

Luty 03
12:31 2010
Oceń ten artykuł

Giełda oraz fundusze inwestycyjne już od kilkunastu miesięcy odrabiają straty. Koniunktura na rynku funduszy inwestycyjnych trwa, mimo, iż styczeń 2010 roku już nie był tak łaskawy dla inwestorów jak ostatnie miesiące roku ubiegłego. Wówczas inwestor giełdowy był panem. Mimo to analitycy finansowi twierdzą, że nadal warto na giełdzie oraz w fundusze inwestować.

– Z analitykami to jest różnie – twierdzi inwestor giełdowy. Jeden z moich przyjaciół mawia, że analityk giełdowy to osobnik, który w naukowy sposób wyjaśnia dlaczego w ubiegłym tygodniu się pomylił. Jest to oczywiście w pewnym sensie żart, w którym, jeżeli ktoś się uprze, z pewnością znajdzie pewne analogie. Ale tak poważnie to rzeczywiście trudno przewidzieć jaka będzie sytuacja za miesiąc, kwartał, czy pół roku. Dlatego tak trudno prognozować i osobiście nie opierałbym swojego inwestowania na tego rodzaju analizach. Każdy inwestor giełdowy sam powinien podjąć decyzję i sam odpowiadać za nią. Na przykład wiele osób śmieje się z funduszy hybrydowych, nazywając je babskimi funduszami. Oczywiście każdemu wolno mieć na każdy temat swoje zdanie. Ale osobiście nie wyśmiewałbym funduszy hybrydowych, chociażby dlatego, że strzegą naszych pieniędzy. Sam inwestuję w “hybrydy” i nie widzę w tym niczego ujmującego inwestorowi.

Początkujący w biznesie giełdowym oraz w funduszach nie do końca wiedzą na czym polega inwestowanie, na przykład w fundusze akcji, lub fundusze hybrydowe. Śpieszymy z wyjaśnieniem. Fundusze hybrydowe inwestują nie tylko w akcje, ale i lokaty, obligacje, czy też fundusze rynku pieniężnego. Dzięki temu zyski są w miarę duże – ok. 20 procent, a ryzyko jest o wiele mniejsze niż przy inwestowaniu tylko w akcje. Wiadomo, że jeżeli trafi się hossa najwięcej zyskają fundusze akcji, ale jak przyjdzie bessa, z pewnością o wiele mniej stracą fundusze hybrydowe.
– To prawda w “hybrydach” chwilowe spadki cen akcji są rekompensowane poprzez stabilność lokat czy obligacji. Ponoć badania wykazały, że w “hybrydy” wolą inwestować kobiety, a mężczyźni raczej wybierają bardziej ryzykowne akcje, albo całkiem bezpieczne fundusze. Nie wiem jak w istocie jest, ponieważ nie interesują mnie takie analizy. Ja robię swoje i nie oglądam się na analityków – komentuje kolejny inwestor giełdowy.

Mimo wahań na rynku funduszy inwestycyjnych inwestorzy nie mają prawa do specjalnych narzekań. Już dawno też odpuścili sobie – przynajmniej na razie – inwestowanie w lokaty bankowe, które i tak stały się już towarem niezbyt atrakcyjnym dla inwestujących. Jednakże w funduszach inwestycyjnych też można inwestować w lepszy i gorszy towar. Trzeba znać się na funkcjonowaniu tego rynku, zasadach jego działania, trzeba wiedzieć komu powierzamy swoje pieniądze, jaka jest liczba funduszy inwestycyjnych oraz czego możemy się po danym funduszu spodziewać.
Większość inwestorów – najczęściej tych z dużą praktyką – są zwolennikami funduszy bardziej agresywnych, dlatego inwestują w fundusze akcji. Ale nie brakuje też zwolenników funduszy bardziej bezpiecznych i spokojniejszych do których należą fundusze hybrydowe, czyli zrównoważone. Są tacy, którzy twierdzą, że fundusze hybrydowe to pole do popisu dla kobiet.

– Wprawdzie nie jestem kobietą, a mówi się, że inwestowanie w „hybrydy” to domena kobiet, lubię inwestować w fundusze hybrydowe. Dlaczego? Ponieważ fundusze hybrydowe inwestują nie tylko w akcje, ale także w obligacje skarbowe, depozyty bankowe, waluty, instrumenty pochodne, Zastosowanie tej ostatniej opcji jest dopuszczalne m.in. w celu zabezpieczenia się przez ryzykiem. A ryzyko w tym interesie zawsze jest. Tylko, że w sektorze akcji większe, a w hybrydach mniejsze. Mnie liczba funduszy inwestycyjnych nie interesuje – jam mam już swoje wybory i przestałem też poszukiwać – stwierdził jeden z inwestorów.

Fundusze hybrydowe dzielą się na: fundusze stabilnego wzrostu /udział akcji w tym funduszu określa się najwyżej na 40%/, fundusze zrównoważone /udział akcji do 60%/ oraz alokacji aktywów, czyli podziału lokat funduszu pomiędzy różne instrumenty finansowe, ale też z równowagą pomiędzy ryzykiem, a zyskiem. Dlatego udział akcji w tych funduszach kształtuje się jak 20% do 80%. Czy zatem warto inwestować w fundusze hybrydowe? Każdy fundusz – a liczba funduszy inwestycyjnych jest pokaźna – każda inwestycja finansowa ma swoje dobre i złe strony, swoje zalety i wady. Przyjrzyjmy się jednym i drugi i dopiero później starajmy się wyciągnąć z tego wnioski. Z pewnością plusem funduszy hybrydowych jest ich stabilność.

Z pewnością też w o wiele mniej reagują na wahania giełdowe . Ale jednocześnie mniej angażują środków w akcje i w razie zwyżek na tym rynku mniejsze są ich zyski. Z pewnością fundusze hybrydowe chętniej wybiorą początkujący inwestorzy, którzy na początek wolą nie ryzykować i nie tracić swoich pieniędzy.